
Moritz Von Oswald jest jedną z tych osób, które zmieniły oblicze muzyki elektronicznej. Niewiele o nim wiadomo poza samą muzyką, którą tworzy. Nigdy nie był postacią medialną, nie stał się gwiazdą udzielającą wywiadów czy mówiącą o swoich planach.
Wiadomo, że kilka lat mieszkał w Detroit. Tam poznał wiele znaczących postaci sceny techno: Derricka Maya, Juana Atkinsa i Underground Resistance. Mocno zainspirowany tym co zobaczył i usłyszał włączył się do sceny techno. Pod pseudonimem 3MB razem z Thomasem Fehlmanem brał uział w nagraniach Juana Atkinsa i Eddie Fowlkesa. Początkowo związał się z Tresorem, dalszym etapem stało się założenie własnej wytwórni - w 1993 roku powstało Basic Channel. Mimo, że Moritz powrócił do Berlina tłoczenie płyt dla jego labela odbywało się w Detroit.
O tym kto tworzył dla Basic Channel niewiele wiadomo, płyty były wydawane w sposób undergroundowy, bez opisów, bez zapowiedzi, z bardzo prostymi okładkami. Głównie były to postacie związane ze środowiskiem sklepu płytowego Hard Wax, należącego do Moritza i jego przyjaciela Marka Ernestusa. Na pewno w większości zostały nagrane przez berlińczyków ale także z udziałem artystów z Detroit.

Jedno jest pewne, te surowe nagrania stały się kultowymi pozycjami, początkiem nowego, innego podejścia do muzyki techno, które rozwija się potem przez wiele lat. Właściwie jest to najgłębsza i najbardziej wyrafinowana forma muzyki techno. Od początku postawiono na nieprzeciętny charakter dźwięków z pogranicza dub, techno, house i minimal. Są to brzmienia tworzone od podstaw, bez typowych automatów perkusyjnych używanych w tysiącach innych nagrań, oderwane od znanej struktury techno. Głębokie, abstrakcyjne, mroczne, mocno uproszczone, ciężkie do określenia i opisania, na granicy muzyki tanecznej. Mimo, że nie mają nic współnego z typowymi hitami to takie tytuły jak Vainqueur - "Lyot" czy "Phylyps Trak II" to dzisiaj mega klasyki.
Ostatecznie Basic Channel zakończyła działalność wydaniem zbiorczego albumu na płycie cd wydanego w nietypowym blaszanym opakowaniu. Następnym etapem była wytwórnia Chain Reaction, właściwie rozwinięcie formuły Basic Channel, seria wyselekcjonowanych tytułów o niesłychanym wkładzie dla muzyki elektronicznej. Chain Reaction z siedzibą w tym samym budynku co sklep Hardwax rozszerzyła działalność na kilka sublabeli. Maurizio to sublabel i pseudonim Moritza Von Oswalda, nagrania to seria EP'ek zakończona kompilacyjnym CD. Jest to najbardziej taneczny odłam tej muzyki, rytmiczny ale z niesamowitą głębią, po prostu kultowe pozycje techno.

Kolejne (sub)labele to Burial Mix, Main Street i Rhythm And Sound. Tutaj Oswald i Ernestus pod pseudonimem Rhythm And Sound zrobili coś niesamowitego. Do elektronicznego dubu dodali głosy jamajskiego wokalisty Tikimana. Nie jest to już techno ale czysty dub wywodzący się z techno. Pierwszym albumem z tego nurtu jest Round One To Round Five zbierający nagrania z lat 1993-99. Na początku płyty są dwa kawałki housowe "I'm Your Brother" oraz "New Day" z wokalem Andy Caina, przyjemne i wesołe ale znacznie odbiegające od reszty płyty. Potem są już tylko rozwibrowane, głębokie i hipnotyczne nagrania techno-dubu z lekkim dodatkiem house. A na samym końcu perełki ragga-dubowe z wokalem Tikimana, przejmujące, niesamowite, ponadczasowe i jedyne w swoim rodzaju. W ten sposób belińczykom udało się znaleźć nową drogę dla muzyki reggae. Ten sam kierunek z Tikimanem a potem innymi wokalistami kontynuują w labelu Main Street. Pojawia się kolejny zbiorczy album - "Showcase" - po prostu trzeba to usłyszeć. Na następnym albumie zatytułowanym "Rhythm And Sound" możemy poznać głębokie dub-techno o minimalnej formie już bez wokali (z wyjątkiem kawałka nagranego z Savage), o bardziej luźnej i abstrakcyjnej formie
Moritz von Oswald jest postacią niesamowicie ważną dla muzyki. Enigmatyczny człowiek, który inspiruje całe pokolenie, wyznacza nowe kierunki, absolutnie poza konkurencją w tym co robi. Tego co zrobił nie można opisać słowami, trzeba posłuchać a przy tym być otwartym na muzykę, która znacznie wybiega poza terminy techno czy house.