
Curtis Jones występujący dzisiaj pod pseudonimem Green Velvet urodził się w 1968 roku w Chicago. Po rozpoczęciu studiów na wydziale chemii stwierdził, że to jest dla niego zbyt nudne więc zajął się tym co bardzo lubił czyli muzyką. Jego ojciec czasami występował jako dj grający funk i blues więc pierwszymi fascynacjami stały się nagrania Sly Stone i George Clintona.

Curtis samemu także zaczął uczęszczać na zajęcia gry na saksofonie. Na studiach poznał początki muzyki elektronicznej (Kraftwerk) oraz pierwszą falę muzyki house tworzonej przez artystów z Chicago. W końcu postanowił zaoszczędzone pieniądze wydać na sprzęt, kupił mikser, keyboard i automat perkusyjny. Używając pseudonimu Cajmere w 1991 roku nagrał pierwszą EP'kę "Underground Goodies" a następnie singiel "Brighter Days", który w 1992 roku otworzył katalog jego pierwszego własnego labela nazwanego Cajual. Sam Curtis jako Cajmere rozpoczął występy dj'skie a w labelu Cajual pojawiły się nagrania innych znanych postaci sceny house, np. Dj Sneak, Paul Johnson, Gene Farris.
W 1993 roku Curtis otwiera drugi label - Relief ukierunkowany na brzmienia mocniejsze, bliższe techno. W tym samym czasie pojawia się jego nowy pseudonim - Green Velvet, pod którym rozpoczyna występy jako live act. Nie są to jednak typowe live acty tylko prawie teatralno-kabaretowe i ekscentryczne występy. Przeciętny człowiek - Curtis Jones na scenie zmienia się w szalonego showmana, gwiazdę - Green Velvet. Pojawia się w nietypowych przebraniach, w których oczywiście zwykle dominuje kolor zielony, stara się nawiązać łączność z publicznością i na żywo dodaje do muzyki wokale.

Nie są to melodyjne śpiewy czy też pojednyczne nic nie znaczące słowa a raczej przemowy z konkretnym przekazem, rozmowy z publicznością. Często postać Green Velveta może wydawać się wręcz komiczna ale o to mu właśnie chodzi - nie tylko zmusić do tańca ale również rozśmieszyć.

Do tych występów live musiała oczywiście powstać odpowiednia muzyka - coś na granicy pomiędzy techno a house, eksperymentalne dźwięki i wokale ale z mocnym tanecznym rytmem. Nieprzypadkowy jest tytuł pierwszego albumu "Constant Chaos". Jego muzyka zawiera w sobie chaos który niesie dziwną ale zupełnie naturalną energię. To pozwoliło jego muzyce zdobyć dużą popularność zwłaszcza wśród klubowej publiczności. "Flash", "Preacherman", "Coitus" to przykłady tych najlepszych i najbardziej klubowych nagrań. Właśnie te najbardziej taneczne nagrania z lat 93-99 zostały zebrane na kompilacyjnym albumie "The Nineties". Z podobnym zestawem utworów w 2000 roku label F111 wydał płytkę zatytułowaną po prostu "Green Velvet".

Pod koniec roku 2001 Green Velvet przedstawił kolejny zestaw swojej nietypowej muzyki. Już promujący płytę singiel "La La Land" stał się hitem i rozbudził duże oczekiwania względem albumu. Myślę, że wydany przez label Music Man "Whatever" jest tym na co wszyscy fani czekali. Kolejne wokalne techno-housowe utwory niektóre spokojne i lekkie, inne znów dosyć mroczne zostały uzupełnione electro-funkiem i wykręconymi dźwiękami syntezatorów - sam autor określa to jako tech-punk. Kilka z nich utworów to naprawdę mocne uderzenie na klubowe parkiety. Curtis w swoich wokalach porusza rożne tematy - mówi o rasizmie, o coraz większej popularności narkotyków. Nie ocenia żadnego z tych zjawisk, po prostu opisuje otaczającą go rzeczywistość. Po wydaniu tego albumu Curtis Jones już szykuje kolejne nagrania oraz reaktywuje swój housowy label Cajual.
'Somethin' 'bout those little pills/Unreal the thrills they yield/Until they kill a million brain cells' - Green Velvet -"La La Land"