
Po ponad trzech latach milczenia australijski duet electro-punkowy znowu uderza. Tym razem panowie Julian i Kim naprawdę przyłożyli się do roboty i wyprodukowali nowoczesne i porywające wydawnictwo taneczne.
Zacznijmy od tego, że na tym albumie właściwie trudno jest do czegokolwiek się przyczepić. Każdy z utworów jest przemyślany, zarówno pod względem strukturalnym jak i melodycznym, brzmienia pokazują, że muzyka elektroniczna nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a wokale i teksty współgrają z całością i zgrabnie ją dopełniają.
Zaczynając od transowego "Kicking & Screaming", przez napędzane punkowym riffem "My People", dyskotekowe "This Boy's In Love" i funkujące "Yippiyo-Ay", panowie z The Presets nie pozwalają nam usiedzieć w miejscu. Porywające melodie i ewoluujący wokal zmieniają każdy z tych utworów w potencjalny hit. Mimo, że nie jest to płyta wybitnie ambitna ani odkrywcza, to na pewno warto się z nią zapoznać, dla tych wielu rockowo-podrygujących wieczorów, które na pewno zainspiruje.