Data Base - imprezy klubowe, muzyka elektroniczna: relacje, zapowiedzi, mp3, download, fotki, recenzje, torun, toruń, playlisty, kluby, techno, house, clubbing, hardware, software, artykuły, biografie
Twój login:

Twoje hasło:

Imprezy regionu:
2010-09-03 (pt.)
MASHUP vol. 2


2010-09-03 (pt.)
DON'T THINK ABOUT HOUSE

2010-09-04 (sob.)
UK BUSH

2010-09-10 (pt.)
DON'T THINK ABOUT HOUSE

2010-09-11 (sob.)
Tech Me

Ostatnie tematy:
BAD BWOY TUNE - ALKATRAZ - 17 wrzesien (piatek) - Dubstep 100%
TRANCE4MATION 11 wrzesień @ Art Cafe
08.10  :: DEADLY HUNTA [UK/JAM] + CHIEFTAIN JOSEPH [UK] @ NRD
HYPODERMIC  ...28.08..2010..ART CAFE
27-08-2010 TECHNO TERROR @ Klub Mish Mash  , krakow
UP TO DATE FESTIVAL 25.09.2010 BIAŁTSTOK kompleks WĘGLOWA
26-29.08.2010 SKYWAY - CZARNA DZIURA / BLACK HOLE
17.09.2010 (piątek) GŁOŚNIK! [raggajungle/dubstep /dnb] @ NRD
28.08 - FULL MENTAL JACKET Open Air - Torun Area
AMBIENT PARK - 15 sierpnia - niedziela - PLANTY BIAŁYSTOK

więcej >>>
Najnowsze playlisty:
2010-07-07 djike

2010-05-27 urbansky

2010-02-02 tomfire

2009-07-01 djike

2009-02-28 mickeykid

Twój email:


Reklama:
projektowanie stron internetowych Toruń
Studio programistyczne codeX Dominik Raś
Google
Recenzje płyt

Każda osoba posiadająca konto w serwisie Data Base po zalogowaniu się może umieścić w tym dziale własną recenzję płyty lub dj/video mixu. Po pomyślnej weryfikacji przez administratora będzie ona widoczna dla wszystkich odwiedzających stronę. Oczywiście wprowadzoną recenzję możesz edytować i usuwać.
W razie jakikolwiek problemów/pytań prosimy o kontakt.

powrót do listy recenzji
 Noon - Pewne Sekwencje EP [Asfalt Records]
Noon - Pewne Sekwencje EP Środek dnia, samo południe. Nie ma jednak słońca.
Wokół szarość, liście, brudna ziemia.
Indianie tańcząc przy ognisku nucą pieśń.
Twardy i surowy bęben wybija rytm kopyt.


minimalistyczny rytm
bez linii basu
klarnet
pojawia się stopa
klarnet ciągnie melodie, buduje napięcie
harmonijka w prawym kanale
potem wraz z klarnetem w obydwu
na koniec damska wokaliza
wspina się wysoko w górę, potem w dół
i jeszcze raz, pokonuje tą samą drogę
po czym milknie
Jeszcze trzy razy
budzi się
zlana nostalgicznym
tonem
Jakby prosiła o pomoc
niezrozumiałym językiem.
Po chwili gaśnie
przytłoczona nieuchronną
ciszą, która wszystko
kończy
i



Zaczyna się podobnie jak poprzedni, lecz tu rytm basowy, czyli stopa jest na cztery czwarte. Po chwili między nie, owe stopy, wkrada się cichy dźwięk hi-hatu. I mamy rytmik housowy. Ale jest niepokojące ambientowe tło i jeden rytmiczny glitch. Wszystko odbywa się jakby w zduszonej, klaustrofobicznej atmosferze. Napięcie w utworze narasta po dodaniu kolejnego synthu, aż osiąga poziom kulminacyjny w melodii i samplu wokalnym, o których można by w skrócie powiedzieć, że wpadają w ucho.



Delikatny, niby to dźwięk fortepianu, subtelnie łechta. Brutalnie przerywa mu głos mówiącego robota, zapowiadający co będzie działo się dalej: surowe elektro prowadzone ręką impresjonisty, delikatny, jakby za lekki beat, wydawałoby się ze zarysowany tylko motyw głównego synh-basu; namalowana plamami, nieregularnie rytmiczna jego czerń. I we wszystko wpleciony klarnet, jak żółć van Gohga, ożywczy z jednej lecz nostalgiczny z drugiej strony. Niby-fortepian z początku powraca wraz z nowym elementem tworząc tło - uwypuklające pierwszy plan, lecz jednocześnie pełne szczegółów i zwracające uwagę. Obraz wydaje się dokończony, lecz pojawia się jeszcze jeden, ledwie melodyjny, niepokojący, charakterystyczny dla klimatu całego dzieła motyw. I to on kończy je, wydaje się nie być jednak jego zwieńczeniem.


W południe, nad Warszawą zaświeciło słonce. To był dobry dzień. Wszedł do klatki. Jak każda brudna, napisy niewiadomocoznaczace na ścianie. Miał nadzieje że nikogo nie spotka i nie będzie musiał czekać na windę długo. I na jego szczęście już stała na parterze. W windzie tak samo brudno. Wsiadł i wcisnął 10. Jechał około 50 sekund, czas dłużył mu się. W połowie pęknięte lustro wypełniło mu czas. Wysiadł, po czym schodami wszedł na półpiętro miedzy jedenastym a dwunastym piętrem. Otworzył okno.
Widok Słońca nad Warszawą był tego wart, pomyślał, i...






Włączył płytę jeszcze raz.

http://www.asfalt.pl
 
zrecenzował 2008-01-28 marcabru
powrót do listy recenzji
 Komentarze:
Komentuje: msu   ip: 217.153.184.***
..............
Komentuje: marcabru   ip: 78.***.***.***    host: ***.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl
?
Chcąc dodać komentarz musisz się najpierw zalogować.

R E K L A M A




Data Base poleca:



Data Base - imprezy klubowe, muzyka elektroniczna: relacje, zapowiedzi, mp3, download, fotki, recenzje, torun, toruń, playlisty, kluby, techno, house, clubbing, hardware, software, artykuły, biografie
© 1999-2010 Data Base